Rok 1984, Polska orwellowska

George Orwell (właśc. Eric Blair) zasłynął w szczególności dwoma swoimi dziełami - "Rokiem 1984" i "Folwarkiem zwierzęcym", dwiema sztandarowymi pozycjami antyutopijnymi, które na szczęście wyśmiewały wzór państwa idealnego, pokazywały cienie, nie blaski totalitaryzmu i jego skutków w społeczeństwie. A Orwell chyba miał szczerą nadzieję, że koszmar się nie spełni. Prawie się spełnił. I to nie w Korei Północnej, ale u nas, w Polsce. Wielki Brat, Jarosław Kaczyński na stanowisku premiera dał nam tak do wiwatu, że dobrze, że żyjemy. Najpierw CBA. Policja Myśli, nie ma tu co ukrywać, tutaj zastrzelona Blida, tam uwiedziona posłanka Sawicka, tam jakiś Mirosław G., człowiek nie wie w co ręce włożyć. Wszyscy wszystkich podsłuchują, każdy ma na kogoś haka, co za kraj! I to, żeby to jeszcze miało w sobie chociaż krztynę elegancji. A w życiu. Sam wstyd. Potem Radio Maryja, czyli jedyna słuszna stacja, Telewizja Trwam jako właściwe TV płynąca przez kraj szeroko rozumiana indoktrynacja na najwyższym szczeblu, ta odnosząca się do ludzkiej etyki i religii. Aż czasem szkoda tych starszych ludzi, którzy go słuchają. I w dodatku te przeklęte Kaczuchy

meble - Pinsy, znaczki metalowe - klimatyzacja - logotypy - baterie łazienkowe - szyby samochodowe - automatyka - wybielanie zębów warszawa